|
||||
-
Promocja w PantherMedia - 11-05-2011
W chwili obecnej PantherMedia proponuje swoim klientom promocję dotyczącą zakupu pakietów kredytowych. Przy zakupie pakietu kredytowego 25 kredytów, klient otrzymuje jedno zdjęcie gratis, natomiast przy zakupie pakietu 100 kredytów, klient otrzymuje 10 kredytów gratis. Kredyty funkcjonują na zasadzie przedpłaty. Kupując odpowiadający potrzebom pakiet kredytów, Klient otrzymuje możliwość pobierania zdjęć do wyczerpania limitu wykupionego pakietu. Zakupione pakiety kredytów nie ulegają przedawnieniu i można je wykorzystać w dowolnym czasie. Promocja trwa do 31 maja 2011. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/151,promocja-w-panthermedia i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Nowa platforma do sprzedaży zdjęć - 20-04-2011
źródło: informacja prasowa Vertis.pl - najlepsze w Polsce laboratorium internetowe wg rankingu miesięcznika ZOOM uruchomiło innowacyjne rozwiązanie, umożliwiające fotografom zwiększenie sprzedaży zdjęć za pomocą przeglądarki internetowej. Co to takiego? Platforma „ZarabiajNaFotografii.pl” jest narzędziem do zwiększenia sprzedaży zdjęć ze ślubu, imprezy integracyjnej lub konferencji. Każdy z uczestników jeszcze podczas zabawy otrzymuje od fotografa wizytówkę z danymi dostępowymi do galerii na http://zarabiajnafotografii.pl . Tam wybiera zdjęcia, określa rozmiar i pozostałe parametry odbitek, składa zamówienie. Wszystko to odbywa się bez udziału fotografa, na ekranie komputera. Kluczem jest nieograniczona dostępność zdjęć i możliwość zamówienia ich w każdej chwili. Dla kogo? System ten przeznaczony jest zarówno dla profesjonalnych fotografów, jak również takich, którzy zajmują się obsługą wszelkich imprez okolicznościowych. Odbiorcą usługi może być każdy uczestnik imprezy. A do tego wszystkiego potrzebny jest tylko dostęp do Internetu. Ile to kosztuje? Profil z taką funkcjonalnością fotograf może założyć bezpłatnie. Vertis.pl, mając na uwadze różne potrzeby fotografów oddaje do dyspozycji kilka wersji kont – jedną bezpłatną i trzy wersje płatne. Każde z nich ma inną powierzchnię do przechowywania zdjęć oraz inną wysokość prowizji, która jest pobierana od wartości każdego sprzedanego zdjęcia. Cennik zdjęć i plików do pobrania fotograf ustala według własnego uznania. Jak to działa? Działanie narzędzia jest bardzo proste: Załóż bezpłatne konto fotografa Wejdź na stronę http://www.zarabiajnafotografii.pl , rejestrując się załóż konto fotografa. Utwórz album i wydrukuj wizytówki Przygotuj album, w którym udostępnisz zdjęcia wykonane na imprezie oraz wydrukuj wizytówki z adresem albumu, które rozdasz jej uczestnikom. Możesz również rozesłać link z adresem do albumu. Udostępnij album i ustal cenę Gotowe zdjęcia załaduj i udostępnij w założonym wcześniej albumie oraz zdecyduj, za ile sprzedaż udostępnione zdjęcia. Obserwuj na koncie jak rośnie Twój zysk! Więcej szczegółów na stronie: http://www.zarabiajnafotografii.pl . Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/150,nowa-platforma-do-sprzedazy-zdjec i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Dwa nowe Canony - 09-02-2011
Canon zaprezentował dwie nowe lustrzanki EOS 600D i EOS 1100D. Pierwsza to EOS 600D, będący następcą 550D. W stosunku do poprzednika nie zmieniła się matryca (CMOS, 18 Mpx). Najważniejsze zmiany dotyczą możliwości sterowania lampami błyskowymi zewnętrznymi przy pomocy wbudowanej oraz nowego uchylnego LCD o rozdzielczości 1,04 mln.). Obie nowinki zastosowano wcześniej w „starszym bracie”, czyli modelu 60D. Filmowanie jest możliwe w rozdzielczości Full HD. Drugi aparat, o nazwie 1100D to typowy entry-level, następca EOS-a 1000D. Tutaj już znajdziemy nową matrycę (CMOS o rozdzielczości 12 MPx). Właściwie to stawiałbym na nie taką nową, bo prawdopodobnie jest to produkt wykorzystany wcześniej w modelu 450D. Nowością, w stosunku do poprzednika, jest również 9-polowy AF, 63-strefowy układ pomiaru światła (tak, tak – wygląda na to, że to układ z modelu 7D) oraz możliwość rejestracji filmów w rozdzielczości HD. Nie najlepszy jest natomiast ekran LCD – mianowicie oferuje on rozdzielczość 230 tys. pkt. przy wielkości 2,7-cala. Obie lustrzanki będą sprzedawane w zestawie z obiektywem EF-S 18-55mm f/3.5-5.6 IS II. To druga wersja popularnego „kitowego” zooma. Co ulepszył producent – zdaje się, że oprócz nowszej stabilizacji niczego, bo jedynie tym się chwali, więc jakość optyczna pozostanie bez zmian. Moim zdaniem całkiem Canon zaprezentował całkiem ciekawe dwa aparaty. Co mnie osobiście bardzo cieszy, to brak nowych rekordów w rozdzielczości matrycy APS-C. Może to zapowiedź końca wyścigu na megapiksele... Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/149,dwa-nowe-canony i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Po co rozbierać Nikona D7000? - 27-01-2011
Na to pytanie odpowiedź jest banalnie prosta – otóż po to, żeby zobaczyć co ma w środku. Wobec tego dlaczego akurat ten aparat? Ano dlatego, że firma Nikon nie wypowiedziała się jednoznacznie na temat producenta matrycy, a dokładniej czy jest to ich rodzimy produkt, czy może sensor pochodzi od Sony. Jeśli o mnie chodzi, to właściwie nigdy mnie to specjalnie nie interesowało, bo przecież liczy się efekt końcowy – czyli zdjęcie, ale na różnych forach internetowych spekulacje na ten temat trwały. Aż w końcu serwis Chipsworks nie wytrzymał niepewności i postanowił zbadać sprawę, rozbierając po prostu aparat na części pierwsze. Wnętrze zawierało niepodważalny dowód - sensor IMX071 produkowany przez firmę Sony. Co to zmienia – ano nic. Lustrzanka na pewno nie będzie przez to robić gorszych (ani też lepszych) zdjęć, może jedynie popsuć humor paru zagorzałym sympatykom sprzętu Nikona. Szczegóły znajdziemy tutaj , w języku Szekspira. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/148,po-co-rozbierac-nikona-d7000 i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Nowy Model Agencji Stockowej według banku zdjęć Pixmac - 04-01-2011
Wszystko zaczęło się przed dekadą, gdy miłość do fotografii połączono z odpowiedzią na codzienne potrzeby projektantów, grafików, designerów i twórców reklamy. Zespół iStock’a dał początek najlepiej zorganizowanej społeczności fotograficznej. W czasie tego początkowego boomu nastąpiła prawdziwa rewolucja w biznesie fotograficznym. Wkrótce jednak okazało się niestety, że równocześnie zdegradowała ona rolę fotografa z mistrza sztuki do niemal niewolnika agencji stockowej. Twórcy są partnerami Wiele rzeczy może nie podobać się autorom przesyłającym obrazy do agencji stockowych, a jedną z najpoważniejszych jest na pewno niska prowizja od sprzedaży. Bank zdjęć Pixmac zdecydował się zagwarantować 30% prowizji i minimum $0.25 (uprzednio $0.10) od sprzedaży na zawsze. Po przekroczeniu 200$ wypłaconej prowizji, jej poziom wzrasta do 40%. Podnoszą również poziom cen Licencji Rozszerzonej ze stałych $30 do elastycznych $40-$120. Od dziś na zawsze minimalna kwota prowizji dla fotografa/grafika będzie gwarantowana. Pixmac usuwa też wszelkie ograniczenia związane z wyłącznością na przesyłane obrazy. Skrócona tabela prowizji: Typ Obrazu w zależności od poziomu wielkości* i rodzaju licencji Wysokość uzyskanej prowizji do $200** Wysokość uzyskanej prowizji od $200** Program Partnerski Odsprzedaż poprzez agencje partnerskie do $200** Odsprzedaż poprzez agencje partnerskie od $200** 30,00% 40,00% 40-60% od prowizji Pixmac'a 30,00% 40,00% Lic. Podst. 1 $0.27+ $0.36+ $0.25+ $0.28+ Lic. Podst. 2 $0.55+ $0.73 $0.42+ $0.56+ Lic. Podst. 3 $0.82+ $1.10+ $0.63+ $0.84+ Lic. Rozszerzona 1 $11.04+ $14.72+ $8.40+ $11.20+ Lic. Rozszerzona 2 $22.08+ $29.44+ $16.80+ $22.40+ Lic. Rozszerzona 3 $33.12+ $44.16+ $25.20+ $33.60+ Subskrypcja 30% ($0.25+) 40% ($0.25+) n.d. n.d. *) Poziom 1 to cena za najmniejszy rozmiar. Poziom 1 = 1kredyt, poziom 2 = 2kr. , poziom 3 = 3kr. **) Dotyczy ceny uzyskanej przez Pixmac. W przypadku zakupów zniżkowych, wysokość prowizji może zostać obniżona o kilka centów. Deklaracja Fair Stock Photo Agency Pixmac uznał, że warto stworzyć listę rzeczy, które agencja stockowa powinna respektować, aby być fair w stosunku do fotografów. Oto wstępna lista, która będzie stopniowo rozwijana, w miarę jak użytkownicy będą zgłaszać nowe potrzeby: Agencja ma obowiązek poprawnego oznaczania sprzedawanych obrazów (imieniem lub nickiem autora) obok obrazu na jego indywidualnej stronie w serwisie powinna wymagać takiego samego oznaczenia na stronach agencji odsprzedających kolekcje. Agencja powinna sprzedawać obrazy z zaszytą informacją o autorze, nawet w miniaturach. Agencja powinna upublicznić informację o innych agencjach odprzedających jej kolekcje i pozwolić swoim autorom wybrać wszelkie związane z tym opcje. Agencja powinna wyświetlać nazwę agencji obok każdej sprzedaży. Agencja powinna informować autora o każdej zmianie wysokości prowizji. W tym momencie, autor powinien też otrzymać możliwość wycofania swoich prac ze sprzedaży. W sytuacji idealnej, autor powinien mieć możliwość wycofania swoich prac w każdej chwili. Wysokość sprzedaży określa stopień zadowolenia Licencjodawcy Tylko na terenie Polski, Pixmac sprzedaje tysiące zdjęć i grafik miesięcznie. A rynek rodzimych nabywców rośnie z dnia na dzień. Vitezslav Valka (CEO) mówi, że dzieje się tak dlatego, że programiści zajmujący się rozwojem agencji praktycznie nie wyłączają stron statystycznych, takich jak AdWords. Pozwala to szybko reagować na zmieniające się wymagania klientów i – co ważniejsze – zrozumienie ich i wprowadzanie modyfikacji. Pixmac działa dopiero trzeci rok (w Polsce drugi), czyli jest bardzo świeżym graczem na rynku. Stawia jednak na odmienną filozofię , niż tradycyjne banki zdjęć. Co najmniej 10 agencji stockowych upadło w ciągu ostatnich 2 kryzysowych lat, podczas gdy Pixmac powoli wgryzał się w pierwszą dziesiątkę i podwoił liczbę oferowanych obrazów (do 11 milionów). Podsumowanie Większość z użytkowników twierdzi, że czuje się zdezorientowana ilością banków zdjęć, a zwłaszcza tym, że każdy z nich ma swoje, często skomplikowane reguły sprzedaży. Oto więc proste podsumowanie tego, co nowego w Pixmac'u w 2011 roku: Prowizja od sprzedaży min. 30% (min. $0.25) – na zawsze. Wzrost prowizji wraz ze wzrostem sprzedaży. Wzrost cen licencji rozszerzonej ($40-$120). Koniec z wyłącznością. Deklaracja Fair Stock Photo Agency. Bank zdjęć Pixmac jest jedyną poważną agencją stockową z polską obsługą użytkownika. We wszelkich sprawach można pisać: ania@pixmac.pl lub dzwonić 796 53 44 78 (pn-pt). źródło: informacja prasowa Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/147,nowy-model-agencji-stockowej-wedlug-banku-zdjec-pixmac i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Nowe szaty Shuterstock'a - 27-11-2010
Już nie będzie widać jacpotów, czyli trzech pod rząd sprzedanych, takich samych zdjęć. Nowy design zagościł od niedawna na Shutterstocku . Właściwie to nic jakoś mocno funkcjonalnego, czy ulepszonego nie znalazłem. Najbardziej rzuca się w oczy szkic mapy świata z miniaturkami ostatnio sprzedanych zdjęć (kropką oznaczone gdzie się sprzedało). Niby fajna sprawa, ale jak dla mnie mało czytelna i raczej również mało potrzebna. Zdjęcia i tak wyświetlają się jedno na drugim, w postaci animacji, co zaburza nieco czytelność obrazu. Do tego mamy na głównej stronie dwa wykresy sprzedawalności zdjęć, sumowanych tygodniowo, więc też jest to raczej mało użyteczne, z uwagi na rozlicznie miesięczne. Podsumowując – wg mnie bardziej funkcjonalny i czytelny był stary design. Bez zbędnych wodotrysków pokazywał bowiem najważniejsze, interesujące sprzedającego informacje. Czasy mamy jednak „obrazkowo-tabloidowe”, więc nie ma się co dziwić, że i Shutterstock poszedł tym tropem. Z drugiej strony może to jednak kwestia przyzwyczajenia, a i prawdą jest, że na zimę człowiek jakiś taki marudniejszy się staje... Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/146,nowe-szaty-shuterstock-a i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Pełnoklatkowa matryca CCD Kodaka - 15-11-2010
29 Mpix (6600×4408 pikseli) przy wielkości 36.17×24.11 mm w technologii CCD – takie parametry ma mieć nowy sensor Kodaka o nazwie KAI-29050. Matryca ma działać z prędkością sczytywania danych na poziomie 4kl/s. Producent chwali się zastosowaniem technologii KODAK TRUESENSE Color Filter Pattern (cokolwiek to znaczy, brzmi nieźle :)) i elektronicznej migawki. Kodak informuje o przeznaczeniu nowych sensorów raczej do celów przemysłowych, niż konsumenckich. Mimo to w internecie już trwają dyskusje i spekulacje na ten temat – czyli w jakim aparacie spotkamy nową matrycę.M Przeczytaj pełną informację (w języku angielskim). Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/145,pelnoklatkowa-matryca-ccd-kodaka i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Jeszcze mniejszy Lumix - 08-11-2010
Panasonic zaprezentował jeszcze mniejszy model bezlusterkowca systemu micro 4/3 o nazwie Lumix DMC-GF2, dotykowym ekranie LCD i możliwości nagrywania filmów Full HD z dźwiękiem stereo. Aparat raczej nie powinien zastępować modelu GF1, a być uważany za jego alternatywę. Mniejsze rozmiary zostały wprowadzone chyba kosztem ergonomii, pokrętła bowiem zastąpił dotykowy LCD. Piszę „chyba”, bo może się okazać, że to świetne rozwiązanie. Jeśli o mnie jednak chodzi, to do takiego sposobu sterowania raczej się nie przekonam, mając równocześnie świadomość, że jak do tej pory żadne urządzenie nie przekonało mnie dotykowym ekranem. Może jestem w tym względzie trochę staroświecki, ale zdecydowanie preferuję utrzymywanie ekranu w idealnej czystości, a tu paluchami trzeba po nim jeździć. Patrząc z drugiej strony – dzięki takiemu rozwiązaniu mamy możliwość uzyskania naprawdę kompaktowych rozmiarów, przynajmniej z 18 mm „naleśnikiem”, bo ze standardowym zoomem 14-42mm, aparat traci ten atut, żeby nie powiedzieć, że wygląda nieco zabawnie. Wymiary GF2 to: 112.8 x 67.8 x 32.8 mm przy wadze 265 g (bez akumulatora). Nowy produkt Panasonica wyposażony został w 12,1 Mpx matrycę (wygląda na to, że tą samą, co w GF1), ale zyskał nowy procesor. Maksymalna czułość została podniesiona do 6400 ISO. Filmy można będzie natomiast nagrywać w rozdzielczości 1920 x 1080i z prędkością 60 kl/s, przy możliwości stereofonicznego zapisu dźwięku. Jak to zwykle bywa, czy aparat odniesie sukces zależeć będzie w dużej mierze od jego ceny, a ta póki co pozostaje tajemnicą. Nowy EVIL ma się pojawić w sprzedaży w styczniu 2011 roku. Propozycja na pewno jest interesująca, bo rozmiarami Lumix GF2 może faktycznie być konkurencją dla kompaktów, dając przy tym nieporównanie lepszy obraz. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/143,jeszcze-mniejszy-lumix i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
FujiFilm FinePix X100 - 06-10-2010
Kompakt inny niż wszystkie! Oczywiście najbardziej rzucającą się w oczy rzeczą jest stylistyka. Aparat wyglądem nawiązuje do konstrukcji sprzed wielu lat, kryje jednak we wnętrzu na wskroś nowoczesną cyfrówkę. O wyjątkowości nowego kompaktu nie stanowi jedynie oldschoolowy design. Otóż Fuji wyposażyło swój nowy produkt w matrycę CMOS o rozdzielczości 12 MPix i rozmiarze APS-C !!! Przy stałoogniskowym jasnym (f/2,0) obiektywie Fujinon 23mm (odpowiednik 35mm dla pełnej klatki), aparat będzie z pewnością w stanie rejestrować bardzo wysokiej jakości obrazy (jak również filmy w rozdzielczości HD 1280×720). Czułość ISO będzie można ustawiać w zakresach 200-6400 z możliwością rozszerzenia do 100 i 12800. Ciekawostką jest również wizjer, który jest konstrukcją hybrydową. Oprócz optycznego (o powiększeniu 0.5 x i pokryciu 90% kadru), będzie można również korzystać z elektronicznego odpowiednika, o rozdzielczości 1.44 mln punktów. Pozostałe parametry nie pozostawiają właściwie nic do życzenia, to samo tyczy się porządnej obudowy ze stopów magnezowych (o wymiarach wymiary: 127 × 75 × 54 mm). LCD stanowi 2,8- calowy ekran o rozdzielczości 460 tys. punktów. Zapis będzie się odbywał na kartach pamięci SD/SDHC/SDXC. Właściwie słabych punktów w tym aparacie nie znalazłem. Wreszcie będzie można kupić mały kompakt, do noszenia ze sobą zawsze i wszędzie, bez konieczności rezygnowania z wysokiej jakości zdjęć. Jedyna sprawa - niestety bardzo istotna - która mnie nurtuje to cena, jaką będziemy musieli zapłacić, chcąc to cacko posiadać. Podobnych konstrukcji na rynku obecnie nie znajdziemy, więc nie sądzę, żeby była ona niska. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/142,fujifilm-finepix-x100 i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
I nastał chaos w obozie Nikona... - 27-09-2010
... a sprawcą jego okazał się nowy model lustrzanki o oznaczeniu D7000. Dotychczas cztery cyferki w nazwie zarezerwowane były dla korpusów entry-level, ale nasz bohater to następca D90, któremu parametrami bliżej jednak do wyższego modelu – czyli D300s. Cóż, od dziś nic już nie będzie proste... Co do samego aparatu, to „na papierze” wygląda naprawdę dobrze. Pewien niepokój wzbudza u mnie jedynie rozdzielczość matrycy – 16 MPx. Cóż, trzeba się jednak przyzwyczaić, że „wojna na megapiksele” trwa i biorą w niej udział właściwie wszyscy producenci. W nowym Nikonie mamy więc do czynienia z matrycą CMOS o rozdzielczości 16,2 MPx i rozmiarze DX (crop 1,5x), która, jeśli wierzyć japońskiemu producentowi, zachowuje się bardzo dobrze na wysokich czułościach, których to zakres możemy ustawić od 100 do 6400 ISO (z możliwością rozszerzenia do 25 600 ISO). Jak się można spodziewać nowym Nikonem D7000 będziemy mogli rejestrować filmy w Full- HD (1080p) z prędkością 24 klatek/s i w HD (720p) z prędkościami 24, 25 i 30 klatek/s. Tryb autofokusa AF-F (AF-Full time) zapewnia ciągłe ustawianie ostrości podczas rejestrowania obrazu. Autofokus posiada 39 punktów (D90 miał ich 11), w tym 9 z nich to punkty krzyżowe, zaś światło zmierzymy przy pomocy matrycy RGB o rozdzielczości 2016 punktów. Bagnet posiada tzw. „śrubokręt”, będzie więc można korzystać ze starszych obiektywów pozbawionych silnika, nie rezygnując z AF. O tym ,że mamy do czynienia z aparatem z wyższej półki świadczy również wizjer, kryjący 100% kadru, przy powiększeniu około 0,94x. Możemy również oglądać świat przez 3-calowy LCD o rozdzielczości 921 000 punktów. Aparat oferuje najkrótszy czas otwarcia migawki 1/8000 sekundy (przy 1/4000 D90), a jak deklaruje producent, wytrzyma ona przynajmniej 150 000 cykli. Nikon D7000 pozwala na jednoczesne stosownie dwóch kart pamięci (SD, SDHC lub SDXC). Całość zamknięta jest w uszczelnianej, magnezowej obudowie. Przewidywana cena za korpus wynosi 1200$, co przy niewiele niższej nowego Canona 60D, wydaje się rewelacją. Cóż, muszę to przyznać – już zazdroszczę braciom Nikoniarzom nowej puszki. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/141,i-nastal-chaos-w-obozie-nikona i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Tajemniczy Samyang - 12-09-2010
21 września, więc za kilka dni rozpoczynają się najważniejsze targi fotograficzne, czyli Photokina. Wiele firm prezentuje właśnie w tym czasie swoje produkty, aby zaciekawieni fotografowie nie mogli spać po nocach przez kilka dni poprzedzających to wydarzenie, a po rozpoczęciu, pobiegli prosto do ich stoisk. Samyang poszedł jeszcze dalej i obrał strategię tajemniczości i niedopowiedzeń, tudzież kija i marchewki. Otóż mówi, że coś pokaże, ale nie powie co. Zdradza jedynie, oczywiście w największym sekrecie, że wśród nowości będzie „zupełnie nowy, doskonały optycznie i długo wyczekiwany obiektyw, zaprojektowany do lustrzanek najpopularniejszych marek”. Jak przyjdziesz na ich stoisko – zobaczysz, nie przyjdziesz – możesz zobaczyć na firmowej stronie internetowej, ale nie od razu. Nowości będą odkrywane stopniowo już od 13 września. Sam nie wiem co o tym myśleć. Czy Samyang rzeczywiście zaskoczy wszystkich czymś naprawdę wybitnym, a wiadomości musi podawać partiami, żeby nie spowodować nadmiernego szoku u zainteresowanych, czy po prostu nie ma się czym chwalić. Zgadnąć jaki to obiektyw też nie sposób, bo do opisu: „długo wyczekiwany”, pasuje niemalże każdy model. Mnie na ten przykład, usatysfakcjonowałby 100mm lub 180mm macro. No cóż, wypada nam poczekać cierpliwie do 21 września, kiedy to Photokina 2010 rozwieje wszelkie wątpliwości, mając jednocześnie nadzieję, że zapowiadany, tajemniczy produkt cechować będzie faktycznie wysoka jakość optyczna i stanie się ciekawą alternatywą dla obiektywów „firmowych”. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/140,tajemniczy-samyang i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Mamy nowego Pentaxa! - 09-09-2010
Po nowościach Nikona i Canona, Pentax pokazał następcę modelu K-x. Korpus sprawia wrażenie dobrze przemyślanego. W swojej klasie zdaje się oferować najwięcej, w sposób najsensowniejszy. Nie mamy tutaj do czynienia z jakąś rewolucją. Pentax pewnie wyszedł z założenia, że skoro K-x był modelem udanym, więc należy go po prostu dopracować, a zrobił to w sposób świadomy i sensowny. Miejmy nadzieję, że wraz z pojawieniem się informacji o cenie czar nie pryśnie, choć na tym akurat polu, jak przyzwyczaił nas już do tego japoński producent, nie powinno być raczej niemiłych niespodzianek. Przyjrzyjmy się jednak bliżej nowemu produktowi. Zacznijmy od matrycy, która mnie osobiście podoba się bardzo, wręcz wzdycham do takowej w nowym Canonie. Chodzi mi o to, że nie jest przepakowana pikselami, a dodatkowo stabilizowana. Jest to CMOS, o wielkości 23,5 mm x 15,7 mm, który ma „tylko” 12 MPx (4288 x 2848), a obsługiwany jest przez procesor Pentax PRIME II. Czułość można regulować od ISO 200 do ISO 12800 (plus dodatkowo ISO 100 i ISO 25600). Zwiększono prędkość zdjęć seryjnych do 6 kl/s (25 JPEG-ów, lub 12 RAW-ów). Aparat umożliwia również filmowanie w jakości HD (1280 x 720 pikseli, przy 24 kl/s). W nowym produkci Pentaxa zastosowano 3-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 921 000 pikseli. To właściwie nic wielkiego, bo to obecnie standard, ale należy zdać sobie sprawę, że mamy do czynienia z lustrzanką klasy entry-level i tutaj już nie wszyscy producenci zdają się o tym pamiętać (patrz nowy Nikon ). Oczywiście istnieje możliwość kadrowania za pośrednictwem LCD, w trybie Live View. System AF był raczej piętą achillesową systemu Pentaxa w starszych modelach. W K7 i K-x mieliśmy już do czynienia z porządną pracą tego układu. W nowym K-r, jak wynika z zapisów, został on jeszcze udoskonalony i obecnie nosi nazwę SAFOX IX (w K-x był SAFOX VIII). Nie zmieniła się liczba punktów – 11, w tym 9 krzyżowych, natomiast nowością jest wybór pola na matówce, jak również regulacja FF/BF pod konkretny obiektyw. Z tej ostatniej funkcji zrezygnował z kolei Canon w swoim EOS-ie 60D , który jest pozycjonowany przynajmniej jedną półkę wyżej. Budowa zewnętrzna zastała nieco zmodyfikowana. K-r został nieco powiększony i jest cięższy od poprzednika. Ponadto będzie dostępny w kilku wersjach kolorystycznych. Wraz z aparatem zaprezentowano nowy obiektyw smc Pentax-DA 35mm f/2,4 AL . Jest to stałoogniskowy odpowiednik standardu dla APS-C. Obiektyw jest wykonany całkowicie z plastiku, łącznie z mocowaniem bagnetowym, będzie więc z pewnością sprzedawany jako tani, lekki i niewielki standard. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/139,mamy-nowego-pentaxa i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Canon 60D - następca... - 02-09-2010
No właśnie, jaki model zastąpi Canon 60D. Odpowiedź, na pozór prosta, ale jak się okazuje, po bliższym przyjrzeniu, nie do końca właściwa. Otóż Canon, po wprowadzeniu „siódemki”, musiał jakoś wcisnąć między nią, a 550D, nowy aparat serii XXD. Sam byłem ciekaw, jak sobie z tym poradzi, a poradził sobie niezbyt elegancko, bo pozycjonując nieco niżej nowy model. Tak więc nowy 60D właściwie zastępuje 50D, ale jednocześnie ląduje pół oczka niżej, czyli na tej samej półce co Nikon D90. Aparat traci pewne cechy, które wyróżniały od zawsze dwucyfrową serię, na rzecz kilku nowinek, ale po kolei... Już na pierwszy rzut oka widać, że nowy Canon jest mniejszy od poprzednika. Poza tym obudowa nie jest wykonana ze stopu magnezowego, ale z plastiku i ten krok jest chyba największym zaskoczeniem. Z tylnej ścianki zniknął też, znany z poprzednich modeli, bardzo wygodny joystick. Godną odnotowania nowością, jest natomiast 3-calowy, obrotowy ekran LCD o wysokiej rozdzielczości 1 040 000 punktów. Czy obrotowe ekrany zagoszczą w innych lustrzankach Canona, będzie pewnie w dużej mierze zależało od powodzenia takiego rozwiązania w nowym 60D, ale przy rosnącej roli funkcji filmowania, wydaje się to tylko kwestią czasu. Matryca nowego Canona nie jest zaskoczeniem. Producent zdecydował się na 18-megapikselowy sensor CMOS, o wielkości APS-C (crop 1,6x) i oferuje czułości od ISO 100 do ISO 6400 z możliwością rozszerzenia do ISO 12800. Procesor też nie jest żadną nowością, bo mamy tu do czynienia ze znanym już DIGIC IV. Prędkość trybu seryjnego została zredukowana w stosunku do poprzednika z 6,3 do 5,3 kl/s. Autofocus pochodzi z 50D (9-punktowy), a system pomiaru światła z 7D (63-strefowy). Filmy są mocną stroną Canona 60D. Nowy produkt może je rejestrować w rozdzielczości Full HD (1920 pikseli) przy 30, 25 lub 24 klatkach na sekundę, a w rozdzielczości 720p przy 60 lub 50 kl/s. Oczywiście aparat posiada wyjście HDMI. W nowej lustrzance Canona zrezygnowano z kart pamięci Compact Flash na rzecz SD/SDHC/SDXC, czyli tak jak w modelach z niższej półki. Wraz z nową lustrzanką Canon zaprezentował również cztery nowe obiektywy: Canon EF 8-15 mm f/4 L Fisheye USM – ciekawa i nowatorska konstrukcja. Oferuje na pełnej klatce okrągły obraz 180º (na najkrótszej ogniskowej), a z kolei na najdłuższej obraz wypełni nam pełną klatkę. Canon EF 70-300 mm f/4-5,6 L IS USM – długa ciemna “eLka” o kompaktowych wymiarach. Jeśli cena nie będzie zbyt wysoka, a jakość optyczna wysoka, to według mnie ma duże szanse, aby stać się wielkim hitem i wymarzonym telezoomem dla podróżników. Cóż, jeśli chodzi o jakość, myślę, że nie ma czym się martwić, co do ceny jednak nie sądzę, aby Canon zaczął sprzedawać tanio to cacko. Canon EF 300 mm f/2,8 L IS II USM i EF 400 mm f/2,8 L IS II USM – następcy znakomitych stałoogniskowych teleobiektywów. Dzięki zastosowaniu stopu magnezu i elementów tytanowych udało się zmniejszyć wagę. Obiektywy z najwyższej półki Canona. Pojawiła się jednocześnie zapowiedź następców dwóch super-teleobiektywów o ogniskowych 500 i 600mm: Canon EF 500mm f/4L IS II USM i EF 600mm F/4L IS II USM . Mają się one również charakteryzować mniejszą wagą w porównaniu do poprzedników. Kiedy je zobaczymy, na razie ni wiadomo. Po informacji o nowościach Nikona, Canon odpowiedział niemal natychmiast, prezentując swoje produkty. Wyglądają one całkiem interesująco w obu przypadkach, choć pojawienie się Canona 60D w obecnej formie raczej rozczarowało amatorów dwucyfrowej serii. Firmy te, będące bez wątpienia największymi potentatami na rynku fotograficznym, ciągle nie pokazały wciąż swojego aparatu z segmentu EVIL (niewielkie aparaty z wymienną optyką bez lustra). Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/138,canon-60d---nastepca i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Nikonowe nowości - 20-08-2010
Firma Nikon zaprezentowała nową lustrzankę klasy “entry level” D3100 , która ma zastąpić model D3000. To najprostsza i zarazem najtańsza linia lustrzanek Nikona, kierowana do amatorów zaczynających swoją przygodę z fotografią (przy okazji i za pośrednictwem nowego urządzenia, można zacząć też równolegle przygodę z video). Producent reklamuje D3100 jako najłatwiejszą w obsłudze cyfrową lustrzankę jednoobiektywową z funkcją nagrywania filmów w pełnej rozdzielczości HD. Serce Nikona D3100 stanowi nowa matryca o rozdzielczości 14,2 mln. pikseli, wykonana w technologii CMOS o wielkości APS-C, czyli 23,2 x 15,5mm, o czułości ISO 100 – 3200, ze skokiem co 1 EV (plus HI-1: ISO 6400 i HI-2: ISO 12800). Za efekt końcowy zarówno zdjęć, jak i filmów będzie odpowiedzialny nowy system zarządzania obrazu o nazwie EXPEED 2. Filmy są dużym atutem nowej lustrzanki Nikona, która może je rejestrować wraz z dźwiękiem w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080). Aparat posiada również złącze HDMI, za pomocą którego można go będzie podłączyć do telewizora zgodnego z tym standardem. Reklamowany na stronie producenta LCD, jako duży, o wysokiej rozdzielczości, jest w rzeczywistości tylko duży. Przy przekątnej 3 cale ma bowiem rozdzielczość 230 000 punktów, czyli zdecydowanie poniżej panujących obecnie standardów (np. Canon EOS 550D przy takiej samej przekątnej, ma ich 1 040 000). Aparat ma podgląd na żywo, na który będzie można go łatwo przełączać, za pomocą odpowiedniego przycisku, umieszczonego na tylnej ściance. 11-polowy AF, znany z poprzednich modeli Nikona, z pewnością będzie należał do atutów nowego D3100, jako sprawdzone rozwiązanie - szybkie i sprawne. Sterowana elektronicznie migawka będzie mogła pracować przy czasach 30s - 1/4000s (co 1/3 EV) i Bulb. Najkrótszy czas synchronizacji z lampą błyskową wynosi 1/200s. Aparat trafi wkrótce na półki sklepowe. Dokładna cena na rynek europejski nie jest jeszcze znana, ale według sensownych spekulacji ma ona oscylować w okolicy 650€, w komplecie z obiektywem „kitowym” Nikkor 18-55mm f/3.5-5.6 AF-S DX VR. Na stronie www.amazon.com wyżej wymieniony zestaw można zamówić już za 699$. Wraz z D3100, Nikon zaprezentował cztery nowe obiektywy: Nikon AF-S Nikkor 85mm f/1,4G – od dawna oczekiwany, jasny obiektyw portretowy. Cena w USA – 1300$ . Nikon AF-S Nikkor 24-120mm f/4G ED VR – zdaje się być odpowiedzią na Canonowską 24-105/4L, czyli tzw. spacerzoom z wyższej półki. Cena w USA - 700$ . Nikon AF-S Nikkor 28-300mm f/3,5-5,6G ED VR – 10,7-krotny superzoom pod pełną klatkę (FX). Cena w USA – 1050$ . Nikon AF-S DX Nikkor 55-300mm f/4,5-5,6G ED VR – “kitowy” telezoom, przeznaczony dla niepełnoklatkowy format (DX), będący uzupełnieniem Nikkora 18-55mm. Cena w USA - 400$ . Wszystkie obiektywy wyposażone zostały w ciche i szybkie silniki SWM (Silent Wave Motor) oraz, oprócz stałoogniskowego Nikkora 85/1,4, posiadają system redukcji wstrząsów drugiej generacji (VRII). Niestety polska strona firmy Nikon nie podaje cen, więc zamieszczamy sugerowane ceny ze strony www.nikonusa.com. Należy je traktować jedynie orientacyjnie, ponieważ na rynek europejski będą się z pewnością nieco różnić (czyt. będą nieco wyższe). Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/137,nikonowe-nowosci i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Nagrody EISA rozdane - 18-08-2010
Europejskie Stowarzyszenie Technik Audiowizualnych ( EISA ) przyznało, jak co roku, nagrody dla wyróżniających się produktów. Niespodzianek wielkich raczej nie było. Tort został podzielony mniej więcej równo między największych – Canona, Nikona, Panasonica, Olympusa i Sony. Małe co nieco uszczknęły też Sigma i Tamron. Nagrody odzwierciedlają to, co dzieje się obecnie na rynku. Canon i Nikon wciąż produkują najlepsze lustrzanki, wśród niezależnych producentów optyki najpoważniejszymi graczami są Tamron i Sigma, a „bezlusterkowce” i kompakty to domena Panasonika, Olympusa i Sony, które na tym polu naciska coraz mocniej Samsung. Jeśli chodzi o drukarki, to wynik również na pewno nie okazał się niespodzianką, bowiem od roku 2003 zawsze wygrywały produkty Canona lub Epsona. Mam subiektywne odczucie, że z roku na rok coraz trudniej połapać się w kategoriach. Stają się one po prostu coraz mniej przejrzyste. Spowodowane jest to z pewnością mnożącymi się innowacyjnymi rozwiązaniami i faktem, że trzeba byłoby je wyróżnić, ale traci na tym czytelność. Oto pełna lista produktów, które otrzymały wyróżnienie EISA 2010-2011 w dziedzinie fotografii: Europejskie oprogramowanie fotograficzne: Apple Aperture3 Europejski aparat: Canon EOS 550D Europejska zaawansowana lustrzanka: Canon EOS 7D Europejska drukarka: Epson Stylus Pro 3880 Europejski super-zoom: Fujifilm FinePix HS10 Europejski obiektyw profesjonalny: Nikon AF-S Nikkor 300mm f/2,8G ED VR II Europejski aparat profesjonalny: Nikon D3S Europejski obiektyw "systemu mikro": Olympus M.Zuiko Digital ED 9-18mm f/4-5,6 Europejski aparat "na każdą pogodę": Olympus mju Tough-8010 Europejski aparat multimedialny: Panasonic Lumix DMC-G2 Europejski aparat podróżniczy: Panasonic Lumix DMC-TZ10 Europejski zaawansowany kompakt: Samsung EX1 Europejski obiektyw: Sigma 17-70mm f/2,8-4 DC Macro OS HSM Europejski kompakt: Sony Cyber-shot DSC-HX5V Europejski aparat "systemu mikro": Sony NEX-5 Europejski obiektyw zoom: Tamron SP 70-300mm f/4-5,6 Di VC USD Pełną listę produktów wraz z komentarzem dostępna jest na stronie EISA . Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/136,nagrody-eisa-rozdane i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Świński jakcpot - 03-08-2010
Od pewnego czasu noszę się z zamiarem uporządkowania portfolio na różnych stockach. Chodziło mi głównie o przejrzenie wszystkich przyjętych zdjęć i wywalenie tych najsłabszych albo tych zupełnie nie stockowych. Między innymi na celowniku miałem serię dzików (przedstawiciel – obok). Parę dni temu dziki pokazały jednak, że swojej pozycji na stockach nie oddadzą bez walki i wygenerowały „jackpot” na Shutterstock'u , czyli trzy pobrania pod rząd. Zachęciło mnie to do bliższego przyjrzenia się poczynaniom moich świńskich bohaterów w różnych agencjach i okazało się, że radzą sobie całkiem nieźle. No i bądź tu człowieku mądry! Z jednej strony dobrze byłoby mieć w stockowych portfoliach bardzo surowo wyselekcjonowane zdjęcia, a z drugiej – dość często te o tematyce niezbyt stockowej, sprzedają się lepiej niż te „na temat”. U mnie, na ten przykład, czołówkę okupują od zawsze fotki krajobrazowe, a i różne kwiaty, tudzież zwierzęta radzą sobie przyzwoicie. W taki oto sposób uniknąłem żmudnego grzebania w potrfoliach, żeby niektóre zdjęcia powywalać, a dziki przekonały mnie do siebie. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że celem pobrań nie było podłożenie komuś świni. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/135,swinski-jakcpot i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
LX5 - nowy kompakt dla zawodowców - 28-07-2010
Jeden z najlepszych aparatów kompaktowych, mianowicie Panasonic Lumix DMC - LX3, doczekał się następcy. Nowy produkt będzie oznaczony symbolem LX5 i zapowiada się naprawdę dobrze. Czy godnie zastąpi poprzednika, niebawem się okaże. Poprzeczka została zawieszona naprawdę wysoko. LX3 był przez wielu uznawany za najlepszy kompakt, wybierany jako dodatkowy, kieszonkowy aparat przez zawodowców i zaawansowanych amatorów. Zobaczmy jak przedstawia się nowość Panasonica i co sobą prezentuje. Panasonic wybrał drogę ewolucji dla swojego flagowego kompaktu, bo znajdziemy tu raczej modyfikacje niż rewolucyjne zmiany. Wydaje się, że jest to w tym przypadku słuszna strategia, bo już LX-3 naprawdę niewiele można było zarzucić. Poza tym zmiany, mimo, że nie rewolucyjne, są istotne i, co bardzo ważne, wyważone. Dotyczą one kluczowych elementów aparatu - matrycy i obiektywu. Matryca, na pierwszy rzut oka, wygląda na identyczną jak w modelu poprzednim – ma takie same wymiary i rozdzielczość (1/1,63 cala i 10,1 Mpx). Zaprojektowana została jednak zupełnie od nowa, z wykorzystaniem najnowszych technologii, między innymi mikrosoczewek. Według producenta przełoży się to na lepszą jakość generowanych przez sensor obrazów, zwłaszcza jeśli chodzi o wyższe czułości. Całość obsługiwać będzie nowy, szybszy procesor, o nazwie Venus Engine FHD. Oprócz zdjęć, LX5 oferuje możliwość nagrywania filmów w standardzie AVCHD Lite (1280 x 720) Obiektyw najwygodniej i najczytelniej będzie przedstawić w tabelce porównując oba modele: Panasonic Lumix DMC - LX3 Panasonic Lumix DMC - LX5 Obiektyw Leica DC Vario-Summicron 24-60mm* (2,5x) f/2,0 - 2,8 Leica DC Vario-Elmar 24-90mm* (3,75x) f/2,0 - 3,3 optyczny stabilizator obrazu MEGA O.I.S. * ekwiwalent dla małego obrazka Jak widać obiektyw zyskał nieco na długim końcu, przez co stał się bardziej uniwersalny. Zmiany w budowie nie są znaczące. LX5 jest nieco większy od poprzednika oraz posiada pogrubiony uchwyt, mający na celu poprawienie ergonomii. Podsumowując – nowy Panasonic Lumix DMC LX5 wydaje się być godnym następcą modelu LX3. Jest to kompakt z najwyższej półki i na pewno będzie jednym z najlepszych aparatów w swojej klasie, dostępnych na rynku. Czy zrobi jednak karierę podobną do poprzednika śmiem wątpić. Dużą konkurencją będą już nie tylko kompakty, ale aparaty z wymiennymi obiektywami, nie posiadającymi lustra, typu Olympus Pen, czy Panasonic GF1. LX3 nie musiał się zmagać z taką konkurencją, której jakością generowanych obrazów nie jest w stanie dorównać, a rozmiary posiada niewiele mniejsze. Wszystko to oczywiście kwestia ceny, której jeszcze nie znamy, ale LX5, chcąc osiągnąć sukces na rynku, powinien być wyraźnie tańszy niż aparaty nowej fali „bezlusterkowców”. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/134,lx5---nowy-kompakt-dla-zawodowcow i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Nowa kamera Sony Handycam - 18-07-2010
Kamera z matrycą lustrzanki! Ostatnio trochę się wszystko powywracało. Producenci coraz częściej zaczęli pakować do lustrzanek możliwość nagrywania filmów o jakości HD. Początkowe oburzenie fotografów, przerodziło się w entuzjazm, przechodząc po drodze przez fazę nieufności. Rzeczywiście – duża matryca lustrzanek plus dobre obiektywy gwarantują wysoką jakość rejestrowanych filmów, dlaczego więc nie wykorzystać potencjału drzemiącego w sprzęcie fotograficznym. Mając aparat, można niejako przy okazji nagrać film, o jakości o jakiej do nie niedawna można było jedynie pomarzyć bez dodatkowego wyposażenia w profesjonalną kamerę, ile kosztującą – nawet nie chcę myśleć. Gdy zaczęły pojawiać się głosy przepowiadające rychły koniec urządzenia zwanego kamerą, Sony wypuściło model Handycam NEX-VG10E , reklamowany jako pierwsza konsumencka kamera HD, do której można podpiąć obiektywy systemowe z lustrzanek, posiada matrycę APS-C (CMOS) o rozdzielczości 14,2 megapixela. Jak się nietrudno domyślić kamerą będzie można również robić zdjęcia, o jakości równej obrazom rejestrowanym przez lustrzanki. Sony podaje jako dostępny format zdjęć jedynie JPEG, nie wspomina nic o RAW-ach. Filmy rejestrowane będą w technologii Full HD 1920×1080, w formacie AVCHDTM (do 24 Mb/s). Nagrywanie filmów jest ograniczone właściwie pojemnością karty pamięci (Memory Stick PRO lub SD). Kamera posiada wbudowany mikrofon stereofoniczny jak również wejście mikrofonu zewnętrznego. Na filmowany/fotografowany świat będzie można patrzeć za pomocą 3-calowego ekranu o rozdzielczości 921 000 punktów lub wizjera elektronicznego o rozdzielczości 1440 tys. punktów. Obiektywem, który będzie sprzedawany w zestawie z urządzeniem Sony Handycam NEX-VG10E będzie Sony E18 - 200mm (w przeliczeniu 32,4 – 360) f3,5-6,3 wyposażony w stabilizator obrazu SteadyShot. Produkt trafi na półki sklepowe we wrześniu. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/133,nowa-kamera-sony-handycam i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Koniec Falcona - 14-07-2010
Jak poinformowała firma Samyang na swojej oficjalnej stronie z dniem 1 lipca 2010 zaprzestana została produkcja obiektywów pod nazwą Falcon. Wszystkie produkty Samyanga będą już teraz dostępne pod nazwą… Samyang. Dystrybutorem w Polsce i w Europie pozostanie firma Delta, przejmując jednocześnie wszelkie zobowiązania serwisowe i gwarancyjne sprzętu sygnowanego dotąd marką Falcon. Samyang Optics Co Ltd produkuje obiektywy, głównie stałoogniskowe bez autofocusa, ale dające zupełnie niezłą jakość zdjęć. To całkiem ciekawa propozycja dla fotografów, którzy niekoniecznie chcą wydawać krocie na drogie stałki, ale świadomie są w stanie zrezygnować z dobrodziejstw AF (ewentualnie są tak zniesmaczeni front/back fokusami, że postanawiają wziąć sprawy we własne ręce). Sam od jakiegoś czasu myślę o Samyangu 85/1,4 z przeznaczeniem do portretu. Póki co mam jeszcze trochę ważniejszych wydatków (również w ramach reorganizacji sprzętu foto), ale jak tylko nabędę, nie omieszkam zamieścić próbki możliwości. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/132,koniec-falcona i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
-
Wunderwaffe Canona - 09-07-2010
Canon znalazł sposób na wykoszenie konkurencji produkującej aparaty, obiektywy i kamery. Wypust aparatu przyszłości planowany jest na rok 2030, więc nie musimy w pośpiechu sprzedawać całego sprzętu fotograficznego, tym bardziej, że pewnie „po drodze” czeka nas jeszcze sporo innych nowości. Musimy przecież najpierw przeżyć rok 2012, który wg innych prognoz zapowiada się niezbyt dobrze ;). Na targach Shanghai Expo 2010 Canon pokazał swoją wizję aparatu przyszłości. Już za 20 lat możemy fotografować … takim czymś: Wonder Camera, bo taką roboczą nazwę nosi aparat przyszłości, wg Canona nada się do wszystkiego. Będzie dysponował obiektywem o ogniskowej do 5000mm, funkcją macro, wysoką rozdzielczością matrycy, jak również niezwykle wydajną stabilizacją obrazu. Oczywiście jakość obrazu ma być bardzo wysoka. Oryginalny wpis został opublikowany na stronie http://www.dabble.pl/news/131,wunderwaffe-canona i należy do serwisu Banki zdjęć - microstock.
